środa, 5 października 2016
Pierwsze robotnice
Lampka nocna posłużyła mi jako stojak na probówkę. Z drutu wykonałem wygodne haki i odłożyłem Grażynę na swoje miejsce. Codziennie sprawdzałem stan mojej Królowej, patrząc czy dzieje się coś ciekawego. Dopiero po jakimś tygodniu młoda odważyła sie na złożenie pierwszych jajeczek. Małe, białe, ledwo widoczne na tle waty, którą były okrywane przez matke (co szczerze mówiąc śmiesznie wygladało gdy biedna nie mogła sobie poradzić z watą miedzy żuwaczkami 😂). Z dnia na dzień pojawiały się nowe jaja. Larwy wykształciły się po jakichś dwóch tygodniach. Przyznam, że pomimo moich czujnych obserwacji nie mogłem zauważyć poczwarek wyciągniętych z kokonów. Po około miesiącu od złożenia jaj pojawiły się pierwsze poczwarki o lekko brązowym kolorze. Dwie robotnice z prawdziwego zdarzenia pojawiły się dwa, może trzy dni później.
wtorek, 4 października 2016
Łowy 🐜
Jako wolontariusz ŚDM w ramach tygodnia misyjnego codziennie byliśmy z pielgrzymami na jakimś ciekawym wyjeździe. Akurat w tych dniach były terminy rójek. Warunki były idealne: ciepło i tuż po deszczu. Nosiłem fiolke wciąż w kieszeni. Mijały dni a tu lipa... Królowych nie było widać. Ale jednak, podczas wyjazdu do większego miasta tuż przed burzą zobaczyłem po raz pierwszy w życiu tak ogromną rójkę! One były wszędzie. Nie było momentu w którym królowa nie wylądowała na mojej głowie. Chodziły po chodnikach, trawie, budynkach, no poprostu wszędzie 😆 I tak właśnie udało mi się złapać Grażynę- 26 lipca 2016 r.
Co najlepsze złapałem ją rano, a aż do późnego wieczora nie miałem zamiaru się wracać do domu 😅 Bałem się że to może się odbić na zdrowiu mojej Królowej ale na szczęście wszystko przebiegało poprawnie.
Co najlepsze złapałem ją rano, a aż do późnego wieczora nie miałem zamiaru się wracać do domu 😅 Bałem się że to może się odbić na zdrowiu mojej Królowej ale na szczęście wszystko przebiegało poprawnie.
poniedziałek, 3 października 2016
Tak to się zaczęło
Pewnego wieczoru scrolując youtuba wpadłem na filmik którego ikona przedstawiała mnóstwo mrówek w zamkniętym, szklanym akwarium. Jak zawsze moja ciekawość wzięła górę i choć było dość późno kliknąłem. Kanał jak się potem okazało był dość sławnego amerykańskiego chłopaka który od lat zajmował się "amatorską" entmologią i posiadał mnóstwo gatunków tych małych owadów. Oczywiście na jednym filmiku się nie skończyło. Tak mnie wciągło że leżałem z telefonem w ręce do około 2 w nocy 😂.
Następnego dnia w szkole nie mogłem usiedzieć w ławce. Ciągle po głowie chodziła mi myśl: "a gdybym i ja spróbował?".
Nie było dnia bez lektury stron z instrukcjami, poradami czy oglądania masy filmów. Poznałem podstawowe gatunki, warunki w jakich żyją, jak się odżywiają i oczywiście jak wykonać wygodne gniazdo. Sprawdziłem termin rójek, przygotowałem probówkę i czekałem na moją pierwszą królową LASIUS NIGER.
Następnego dnia w szkole nie mogłem usiedzieć w ławce. Ciągle po głowie chodziła mi myśl: "a gdybym i ja spróbował?".
Nie było dnia bez lektury stron z instrukcjami, poradami czy oglądania masy filmów. Poznałem podstawowe gatunki, warunki w jakich żyją, jak się odżywiają i oczywiście jak wykonać wygodne gniazdo. Sprawdziłem termin rójek, przygotowałem probówkę i czekałem na moją pierwszą królową LASIUS NIGER.
Subskrybuj:
Posty (Atom)